Narzekanie

– Umówiłam się z Panią, ponieważ wszystko mi się wali i nikt mnie nie rozumie. Można powiedzieć, że przyszłam, aby sobie ponarzekać… Co Pani na to? – Myślę, że wygodniej jest narzekać i zwalać winę na innych, na los. To nie wymaga żadnego wysiłku. Ci nieszczęśliwi „narzekacze” stawiają kropkę w połowie zdania: ‘Życie jest takie.’ A całe zdanie brzmi mniej...